Strażakom walczącym w nocy z piątku na sobotę z pożarem wysypiska śmieci w Zgierzu nie udało się jeszcze opanować sytuacji. Na miejscu z dużym ogniem walczy ponad 250 strażaków z 50 zastępów. Ich zdaniem akcja potrwa jeszcze wiele godzin.

Od piątkowego wieczoru płonie składowisko odpadów znajdujące się na terenie dawnego zakładu Boruta przy ul. Kwasowej i Energetyków w Zgierzu. Ogień pojawił się tam przed godz. 23.

- Walka z żywiołem cały czas trwa. Obecnie w działaniach gaśniczych uczestniczy ponad 50 zastępów PSP oraz ochotników. Na miejscu jest ponad 250 strażaków, ale sytuacja pożarowa nie została jeszcze opanowana. Staramy się jak najszybciej ugasić ogień, próbujemy wszystkich metod, lecz ze względu na palność materiału oraz warunki atmosferyczne, nasze działania są utrudnione – poinformował w sobotę rano PAP rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zgierzu mł. bryg. Tomasz Matusiak.

Dodał, że akcja jest trudna, ale ogień rozprzestrzenia się tylko na placu składowiska. "Sąsiadujące budynki i okoliczni mieszkańcy nie są zagrożeni" – zapewnia. Teren został odgrodzony i zabezpieczany jest przez policję. Zdaniem strażaków, sytuację może być trudno opanować w ciągu najbliższych godzin, a ich działania gaśnicze na miejscu mogą potrwać nawet kilka dni.

Chmura dymu widoczna z centrum Łodzi Chmura dymu widoczna z centrum Łodzi W nocy oficer prasowy Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi st. kpt. Jędrzej Pawlak przekazał PAP, że najprawdopodobniej płoną składowane w tym miejscu tworzywa sztuczne, które "nie powinny być aż tak bardzo toksyczne".

Według wstępnych ustaleń strażaków prawdopodobną przyczyną pożaru mogło być podpalenie, ale dokładne okoliczności jego wybuchu będą ustalane po zakończeniu akcji. W nocy nad składowiskiem z daleka widać było wysokie płomienie, a w sobotę rano czarne kłęby dymu nad miastem widoczne są z kilku kilometrów.

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi apeluje do mieszkańców Zgierza i okolic, by ze względu na duże zadymienie pozamykali okna i nie wietrzyli w sobotę mieszkań. "Zalecamy rezygnację ze spacerów z małymi dziećmi oraz aktywności fizycznej na zewnątrz. O zachowanie ostrożności prosimy także osoby starsze oraz te z problemami z układem oddechowym" – napisano w komunikacie. Na terenie dawnego zakładu Boruta znajduje się wysypisko z kilkudziesięcioma tonami różnego rodzaju odpadów. (PAP)