Łódzcy policjanci zatrzymali pijanego 25-latka, który wczoraj około godziny 16 uszkodził autobus na linii 69A. Do zdarzenia doszło chwilę po tym, jak mężczyzna nie zdążył wsiąść do pojazdu MPK na przystanku u zbiegu ulic Gojawiczyńskiej i Dąbrowskiego. W przypływie agresji stłukł szybę i urwał boczne lusterko.

Zszokowany kierowca nie miał szans na złapanie wandala. Natychmiast jednak powiadomił o zdarzeniu policję. Przybyli na miejsce funkcjonariusze ustalili, że chwilę wcześniej do odjeżdżającego z przystanku pojazdu podbiegł młody mężczyzna. Fakt, że nie zdążył wsiąść wywołał w nim frustrację. Swoje niezadowolenie wyładował na autobusie uszkadzając boczną szybę, a także urywając lusterko. Zanim kierowca zdążył zareagować mężczyzna uciekł. Straty wyceniono na 2300 złotych. Policjanci dość szybko ustalili miejsce zamieszkania agresora. Mężczyzna został zatrzymany. W chwili interwencji miał w organizmie ponad 1,7 promila alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Postawiony mu będzie zarzut uszkodzenia mienia. Jest to przestępstwo zagrożone 5-letnią karą pozbawienia wolności. Podejrzany miał w przeszłości już wielokrotnie konflikt z prawem.