Czy ministerialne premie powinny trafić na Caritas? Zdaniem łódzkich radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej oddanie premii tej organizacji to tylko zabieg przedwyborczy, a ministrowie nie stracą pieniędzy.

Jarosław Kaczyński ogłosił, że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu, którzy pełnią funkcję polityków, oddadzą przyznane im przez premier Szydło premie na cele społeczne do Caritasu. Radni SLD uważają, że te pieniądze powinny zostać przekazane na inny cel. Dziwią się też, dlaczego to Jarosław Kaczyński podjął taką decyzję.

- Dlaczego te nagrody mają trafić do Caritasu, a nie do dzieci biednych i potrzebujących, dlaczego szeregowy poseł Jarosław Kaczyński wskazuje palcem, do kogo te nagrody mają trafić. Nie jest tajemnicą, że darowizny wpłacane na Caritas mogą być odliczane od dochodu bez żadnych limitów co oznacza, że zwrócone zostaną w postaci podatku na konta osób, które je pobrały - pytała Małgorzata Moskwa-Wodnicka, łódzka radna.

Do pytań działaczy SLD ustosunkował się Łukasz Magin z PiS - Jarosław Kaczyński jest liderem PiSu i jako lider tego ugrupowania ma prawo oczekiwać od członków PiS określonego zachowania. W tym wypadku oczekuje przekazania otrzymanych premii na konto Caritasu. Oczywiście ministrowie mogą się temu oczekiwaniu podporządkować lub nie, to jest kwestia ich indywidualnej rozwagi i odpowiedzialności za państwo - podsumował Magin.

Ministerialne premie wyniosły łącznie ponad 1,5 mln złotych.




ZOBACZ PEŁNE WYDANIE ŁÓDZKICH WIADOMOŚCI DNIA