Lokatorzy mieszkań komunalnych w kamienicy przy Kilińskiego 49 w Łodzi twierdzą, że są zastraszani przez miejskich urzędników i zmuszani do wyprowadzki. Ich zdaniem pracownik Zarządu Lokali Miejskich próbował podstępnie wymusić zgodę na czasową przeprowadzkę do hotelu. Kamienica znajduje się niedaleko nowego Dworca Łódź Fabryczna. Jak twierdzą miejscy urzędnicy lokatorzy do piątku mają się wyprowadzić bo kamienica grozi wybuchem.

Kamienica przy Kilińskiego 49 w Łodzi. Od kilku lat jej frontowa część jest niezamieszkała. 11 rodzin zajmuje lokale komunalne, które znajdują się od strony podwórza. Jak mówią mieszkańcy czują się zastraszani przez miejskich urzędników, którzy, by zmusić ich do przeprowadzki, chcą odciąć media w budynku.

Urząd Miasta Łodzi wydał w tej sprawie oświadczenie:

"Stan budynku frontowego w tej nieruchomości jest bardzo zły. Wynika to zarówno z najświeższego przeglądu budowlanego z grudnia 2017 r, jak i zleconych w styczniu 2018 r. dodatkowych opinii technicznych. Część budynku frontowego grozi zawaleniem. W związku z tym trzeba bezzwłocznie odłączyć biegnącą piwnicami tego budynku instalację gazową i elektryczną. Ewentualny wybuch gazu w wyniku katastrofy budowlanej odciąłby rodzinom drogę ewakuacji. Stąd nasza decyzja, by 11 rodzin natychmiast, tymczasowo,  zakwaterować w hotelu. Mimo, że mieszkania zamienne dla 4 z 11 rodzin są już w remoncie, a pozostali lokatorzy dostali wskazania nowych mieszkań w odnowionych budynkach z programu Mia100 kamienic".

Zdaniem mieszkańców kamienicy oferowane im lokale zastępcze są nie do przyjęcia.

Nie wiadomo co dalej stanie się z kamienicą przy Kilińskiego 49 w Łodzi. Z oświadczenia Łódzkiego Urzędu Miasta wynika, że miasto szuka pieniędzy, by zachować nieruchomość.

ŁWD - Monika Aleksandrzak-Grabska