Ponad 100 osób trafiło do łódzkiego pogotowia ze złamaniami, najczęściej nóg. To efekt oblodzenia i gołoledzi. Fatalne warunki pogodowe dały o sobie znać również kierowcom. Od rana na łódzkich drogach doszło do blisko 100 kolizji. Najpoważniejszy wypadek miał miejsce przy alei Scheiblerów. Tam zderzyły się 24 samochody, w tym radiowóz policji, autobus MPK oraz karetka.

Pacjenci musieli uzbroić się w cierpliwość, żeby dostać się do lekarza. Dyżurowało tylko dwóch specjalistów. Na łódzkie drogi od rana wyjechało 95 pługopiaskarek. Magistrat zapewnia, że zrobił wszystko, aby jezdnie, jak i chodniki nie stwarzały zagrożenia. Służby apelują o zachowanie w dalszym ciągu ostrożności, ponieważ jutro rano, też może wystąpić gołoledź i na drogach może być ślisko.