W Łodzi rozpoczął się proces jednego z najbardziej poszukiwanych bossów narkotykowych ostatniej dekady - Jurija V. Miał on kierować grupą przestępczą, która przemyciła ponad 165 kilogramów kokainy i 4 kilogramy heroiny o łącznej wartości 25 mln złotych.

Jurij V. był poszukiwany przez funkcjonariuszy gorzowskiego CBŚP od 2010 roku. Został zatrzymany rok temu przez hiszpańskich policjantów w Madrycie.

Szefem gangu miał być w latach 2004-2008. Grupa liczyła blisko 40 osób. Byli to głównie Polacy, przemycający narkotyki z Ameryki Południowej do Hiszpanii. Jurij V. zajmował się przede wszystkim pozyskiwaniem „"werbowników" i kurierów, którzy w swoich bagażach przewozili kokainę i heroinę. Oskarżony zeznał dziś, że to nie on był bossem. Do gangu trafił, gdy pożyczył od gangsterów pieniądze na operację ojca i nie miał jak spłacić długu. Twierdzi, że został wówczas zmuszony do nielegalnej pracy.

Dziś zeznawał tylko oskarżony, ale lista świadków jest długa. Przesłuchiwani mają być głównie kurierzy, którzy działali na zlecenie Jurija. Większość pochodzi z Łodzi i okolic, dlatego postępowanie toczy się w łódzkim sądzie.

(ŁWD - K. Matczak)