Tola, Olek i Orzeł - trzy uratowane w okolicach Łowicza bociany mają miejsce, gdzie powinny bezpiecznie przetrwać zimę. W gospodarstwie w Grudzach otoczono je opieką po kłopotach, w jakich ptaki znalazły się kilka miesięcy temu.Dwie pozytywnie zakręcone na punkcie zwierząt kobiety postanowiły dać im dom- także dosłownie.

Pierwszy bociek, który trafił do gospodarstwa pani Joli i jej córki Darii był odwodniony i slaby, znaleziono go na polu. Drugiego zabrała z drogi przejeżdżająca tamtędy kobieta - przywiozła go do Stowarzyszenia Opieki na Zwierzętami w Łowiczu. Ptak miał dziób zapchany obornikiem, był ledwo żywy. Trzeci ledwo się ruszał z wycieńczenia,leżał na polu. W krótkim czasie wszystkie trzy znalazły się pod opieką Darii i jej mamy.Nazwano je Tolek, Orzeł i Ola - którą początkowo uznano za przedstawiciela płci męskiej.
Mimo to czują się tu dobrze i bezpiecznie, na dużym pniu zaczęły zakładać gniazdo.Z innymi zwierzakami są w komitywie, stresu nie widać.Przywiązanie do opiekunek jest duże- z wzajemnością zresztą.
Zimę mogą przetrwać w gnieździe, którego budowę dokończą Daria i jej mama albo w komórce- będzie przeznaczona tylko dla boćków.
Zdaniem Darii, która pracuje w klinice weterynaryjnej boćki przetrwają zimę w Polsce, trzeba im jedynie zapewnić treściwe jedzenie.A wtedy- byle do wiosny ...:)

ŁWD - M.Michalak